Marysia z Zatoki Pereł

Mam na imię Marysia, mam 26 lat i 6 lat zażywałam narkotyki.

Zaczęłam od marihuany i metaamfetaminy. Później zażywałam amfetaminę, extasy, Mefedron, próbowałam również MDMA, LSD, dopalacze.

Marysia wspierana przez program PITyDo 8 roku życia pracował tylko tata, którego nie było ponieważ jeździł do Niemiec. Gdy miałam 8-9 lat do Niemiec wyjechała mama. Został z nami tata, a gdy miała 11 lat rodzice zdecydowali się, żeby dać mnie do mojej cioci, ponieważ tata pojechał do mamy szukać pracy.

Ciocia znęcała się nade mną psychicznie, mówiła, że rodzice po mnie nigdy nie wrócą. Matka zaczęła pić alkohol gdy miałam 7 lat i pije do tej pory. W wieku 13 lat zostałam zgwałcona. Pierwszy raz spróbowałam marihuany w wieku 16 lat i amfetaminy ale na spróbowaniu się skończyło. Spróbowałam, ponieważ starsi ode mnie znajomi zażywali i zapytali czy nie chcę spróbować. W wieku 18 lat urodziłam pierwsze dziecko a 4 lata później kolejne. Każde z nich ma innego ojca. Negatywny wpływ zauważyłam gdy miałam lat 22, a mój starszy syn poszedł pod opiekę mojej mamy. Wiedziałam, że źle robię idąc w to dalej, ale zawsze znalazłam jakieś wytłumaczenie np. a to już ostatni raz i się ogarnę.

Rodzice się rozwiedli. Potem gdy mój młodszy syn trafił pod opiekę mojego taty zauważyłam, że wszystko psuję ale zostawić narkotyków wcale nie chciałam. Narkotyki były całym moim życiem. W 2018 byłam w takim miejscu gdzie miałam każdą ilość narkotyku jakiego zapragnęłam. Przestraszyłam się tego, ponieważ miałam różne stany. Stwierdziłam, że ja już tak żyć nie mogę, bo się wykończę i chcę wrócić do mojej rodziny i dzieci. Postanowiłam, że muszę przestać i poddałam się leczeniu. Rodzina nie chciała ze mną utrzymywać kontaktu.

Trafiłam do ośrodka, z którego po 5 miesiącach mnie wyrzucili. Stamtąd przyjechałam do CHD „Zatoka Pereł”

Latarnia, a roczne zeznanie podatkowe PIT
. Skuteczność obydwóch ośrodków oceniam w moim przypadku na bardzo dobry. Jednak w CHD „Zatoce Pereł” przepracowałam więcej, ponieważ tutaj dopiero szczerze nad sobą pracowałam. Dziękuję za to miejsce, które przyniosło mi wolność.